Ponad 10 lat temu wcale nie byłem „ekspertem od działania mózgu”. Byłem zagubionym chłopakiem, który desperacko szukał przycisku reset dla własnej głowy i ciała. Zmagałem się z gigantycznym chaosem – zaczynałem tysiąc projektów na raz, wiecznie spóźniałem się na spotkania, a dowożenie terminów graniczyło z cudem. Moja waga wahała się od 70 do 115 kg.
Z natury zawsze szukałem w życiu głębszego sensu i kierowałem się silnymi wartościami. Ten wewnętrzny chaos był z nimi w brutalnym konflikcie. Zamiast szukać kolejnej motywacyjnej gadki, użyłem mojego inżynierskiego umysłu, by stworzyć strukturę, która pozwoli mi z powrotem złapać za kierownicę.
Przetestowałem na sobie dziesiątki nootropików, adaptogenów i eksperymentów ze snem. Dziś? Opanowałem swoje ADHD bez leków. Zbudowałem system, który pozwala mi na zachowanie głębokiego skupienia i stabilności w przebodźcowanym świecie. Ten sam system projektuję teraz dla moich klientów.