Ponad 10 lat temu wcale nie byłem „ekspertem od działania mózgu”. Byłem zagubionym chłopakiem, który desperacko szukał przycisku reset dla własnej głowy i ciała.
Odbijałem się od jednej skrajnej diety do drugiej. Moja waga wahała się od 70 do 115 kg. Testowałem głębokie ketozy, kilkudniowe posty i wszystkie nowinki z internetu. Wpadałem w pętle objadania się i surowej kontroli.
Zamiast szukać kolejnej motywacyjnej gadki, użyłem mojego inżynierskiego umysłu. Zacząłem traktować swoje ciało jak złożony system, który da się zdekodować.
Przetestowałem na sobie dziesiątki nootropików, adaptogenów i eksperymentów ze snem. Przeanalizowałem kilkaset własnych badań krwi. Nauczyłem się, co faktycznie zmienia biochemię mózgu w stresującym, realnym życiu, a co jest tylko tanim marketingiem sprzedawców suplementów. Dziś projektuję te systemy dla moich klientów.